Zepsute szkolnictwo wyższe

Żyjemy w czasach absurdu, choć prawdę powiedziawszy każdy z momentów życia ludzkiego mógłby być przyporządkowany do tej kategorii. U nas dzieje się coś niezwykłego z uczelniami. Miejsca nauki i postępu, które powinny kształcić jednostki wybitne, dziś stają się standardem. Jeśli wszystko będzie dalej szło w tym kierunku przy zachowaniu swojego tempa, za kilka lat wyższe wykształcenie będzie wymagane w zawodach pokroju portiera i sprzątaczki. Chyba coś tu jest nie tak.

Ludziom wydaje się, że im więcej osób ma wyższe wykształcenie, tym lepiej. Jest to błąd, ponieważ szkolnictwo wyższe w takim wypadku musi obniżać poziom, konsekwentnie. Zrównane zostają osoby z dużą wiedzą, mądrością, inteligencją z tymi, którzy poszli na studia, żeby przedłużyć sobie młodość i beztroskę, a w głowie nic nie mają. To bardzo źle obrany kierunek, a wszystko się jeszcze pogłębia. Wykształcenie średnie nie powinno być żadnym wstydem, spójrzcie zresztą na jego nazwę. Dzisiaj nawet doktor nie jest szanowany tak, jak kiedyś magister.